Wskazówki, jak najlepiej wykorzystać podróż językową

Jak uczyć się angielskiego przez zanurzenie 🤿

Read this article in English: How to learn English through immersion 🤿.

Jak możesz uczyć się angielskiego przez zanurzenie? Oto, jak najlepiej wykorzystać swoją podróż językową.

Ludzie często myślą o nauce angielskiego przez zanurzenie jako cudownym rozwiązaniu do opanowania języka: „Och, nauka angielskiego jest łatwa, wszystko, co musisz zrobić, to mieszkać w kraju anglojęzycznym!”. Problem polega na tym, że te błędne przekonania są najczęściej popularyzowane albo przez osoby, które nigdy tego nie robiły, albo przez osoby, które próbowały, ale w rzeczywistości nie zaszły tak daleko w nauce języka angielskiego. To tak, jakby powiedzieć, że aby zostać profesjonalnym pianistą, wystarczy być stewardesą w operze.

Środowisko nie pomaga-zanurzenie jest super, ale to nie wystarczy! Dowodem są tysiące emigrantów i imigrantów, którzy mieszkają za granicą, ale pozostają odizolowani od reszty populacji z powodu bariery językowej.

Dlatego w tym artykule chcę wykorzystać moje doświadczenie, aby pokazać, jak odnieść sukces dzięki zanurzeniu w języku angielskim .

Nauka angielskiego przez zanurzenie - moja historia

Mówię po angielsku, francusku, węgiersku, rosyjsku i hiszpańsku. Niektórych z nich nauczyłem się we Francji, innych w kraju, w którym mówi się w danym języku lub przechodzi między nimi. W każdym razie immersja jest niezbędnym krokiem - chcesz go użyć do nauki (zobacz moje wskazówki poniżej) lub wreszcie móc cieszyć się tym językiem obcym, którego nauka wymagała tak wiele wysiłku!

Udane zanurzenie

Węgierski to język, którego nauczyłam się przez immersję, a moje metody mogą być stosowane przez każdego, kto chce nauczyć się angielskiego przez immersję .

Kiedy wylądowałem na Węgrzech.=m zrobiłem już kilka notatek po węgiersku, ale naprawdę nie aż tak dużo. Próbowałem się tego nauczyć we Francji dwoma metodami ( Assimil i Pimsleur ), ale to nie przyniosło takiego sukcesu, jak się spodziewałem. Znałem kilka słów i zwrotów, ale podczas podróży do Budapesztu zdałem sobie sprawę, że bardzo trudno mi ich używać, a miejscowi nie rozumieją, co mówię, z powodu mojej wymowy.

Nie było mowy, żebym się poddała. Po tych zabawnych wakacjach, które mogą być nieco rozczarowujące z językowego punktu widzenia, postanowiłem zamieszkać w kraju na 2-3 miesiące . Wyszedłem z pomysłem, że dopóki będę się intensywnie uczyć przez trzy miesiące na miejscu, będę mógł mówić płynnie. (Zobaczysz, jak odniosłem sukces).

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Zanurzenie w języku angielskim lub innym języku to zawsze ekscytująca podróż!

Zdeterminowana, by nauczyć się języka, przyjechałam do kraju z planem - wykorzystać każdą okazję do posługiwania się językiem węgierskim, zanurzonym w języku. To był mój pierwszy pobyt za granicą i chciałem się nim cieszyć i nauczyć się języka, zanurzając się w kulturze.

Long story short ... mój plan się sprawdził!

Po dwóch miesiącach na miejscu wszystko mogłem załatwić po węgiersku. Oczywiście z pewnymi trudnościami (nie zawsze mówiłem płynnie), ale lubiłem mówić, robiłem to z pewną swobodą, potrafiłem przełamywać lody z nowymi ludźmi i całymi dniami posługiwać się węgierskim.

Nie osiągnąłem poziomu płynności, nie mówiąc już o dwujęzyczności (w ciągu trzech miesięcy stanie się dwujęzycznym jest iluzją), ale potrafiłem jasno komunikować się w języku i używać go w życiu codziennym . Podsumowując, zdobyłem solidne podstawy w języku , nauczyłem się też w dwa miesiące na miejscu, czego większość ludzi może się nauczyć dopiero po latach nauki .

Co sprawiło, że moja immersja była udana?

Ograniczone zanurzenie

Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, że miałem jedną prostą zasadę:

Pozwoliłem sobie mówić TYLKO językiem kraju.

Zabroniłem sobie mówić po francusku lub angielsku. W niedzielny wieczór przeznaczyłem tylko określone godziny na te dwa języki, aby pozostać w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną we Francji.

Jaki jest pożytek z wyjazdu na drugi koniec świata, jeśli zamierzasz mieszkać w domu?

W ten sam sposób, jaki jest pożytek z wyjazdu do kraju, aby zanurzyć się w języku angielskim, jeśli przez większość czasu będziesz mówić (i myśleć) w swoim ojczystym języku? Więc:

Ucząc się w trybie immersyjnym, pozwól sobie mówić tylko językiem wybranego kraju.

Ta zasada jest kluczem do sukcesu w nauce języka angielskiego przez zanurzenie lub przez zanurzenie.

Już słyszę wiele obiekcji - "Dobra, ale nie znam jeszcze języka, muszę używać języka ojczystego".

Podobnie jak kółka treningowe na dziecięcym rowerze, możesz używać własnego języka, aby pomóc Ci zrozumieć angielski, ale używaj go tylko jako minimum. Ale używaj go tylko w absolutnym minimum. Staraj się robić wszystko po angielsku , taki jest cel (a tym jest immersja językowa!). Odkryjesz nieoczekiwane talenty i będziesz pod wrażeniem zdolności ludzkiego umysłu i ciała do przystosowania się.

Co się stało, gdy pozwoliłem sobie tylko mówić językiem kraju?

Pozostał mi tylko jeden wybór - nauczyć się tego!

Nie znałem nikogo w mieście. Tak więc, jeśli chciałem się zaprzyjaźnić (i nie popadać w depresję), MUSIAŁEM nauczyć się języka.

Pamiętaj o sile naszej społecznej natury . Jesteśmy zwierzętami społecznymi. Jeśli jedynym sposobem na bycie częścią grupy jest nauka języka, nauczymy się go. To nasz instynkt przetrwania w działaniu.

Innymi słowy, nie miałem wyboru.

Więc prawdopodobnie powiesz mi: „Ale Fabien, jak zaprzyjaźniłeś się z językiem, którego jeszcze nie znałeś?”

To bardzo proste (ale wynik wielu wysiłków):

  • Spotkałem wielu ludzi.
  • Pracowałem nad tym, co chciałem powiedzieć z moimi nauczycielami (miałem dwóch).
  • Potem powtarzałem te same historie z nowymi ludźmi, których poznałem, aż stało się to automatyczne.

Spójrz na to jak na dzieło aktora. Aktor powtarza te same kwestie, aż stanie się dla nich drugą naturą. Najpierw zapamiętują duże linie, potem wyrażenia, a następnie skupiają się na dodatkowych niuansach i szczegółach.

Działa to również w przypadku żywych języków.

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Kiedy już będziesz w kraju, idź na kilka drinków z miejscowymi, aby przełamać lody. To zabawne, a nawet pomoże wymazać twój obcy akcent!

Pracowałem nad tematami rozmów i prostymi historiami - rzeczami, które chciałem opowiedzieć spotkanym osobom.

Na początku ciężko było mi się z nimi spotkać, wymagało to dużego wysiłku.

Jednak stopniowo, z jednego spotkania na drugie, historie te stawały się coraz bardziej znajome.

Moja produkcja stawała się coraz bardziej płynna. Moja gramatyka stała się bardziej poprawna, a wymowa bardziej autentyczna.

Jeśli chcesz opowiedzieć tę samą historię tej samej osobie czterdzieści razy, znudzi się ona na śmierć.

Jeśli opowiesz tę samą historię po angielsku dziesiątkom różnych osób, w końcu tylko się poprawisz.

Oto, co dokładnie zrobiłem, kiedy pracowałem nad moim zanurzeniem w języku węgierskim:

  • Przygotowywałem to, co chciałem powiedzieć mojemu węgierskiemu nauczycielowi.
    • Była głównie nauczycielką konwersacji i miałam szczęście, że znalazłam dobrego nauczyciela.
    • Miała intuicję, by odgadnąć, co chciałem powiedzieć. Do tego stopnia, że jeśli prawie nic nie wiedziałem, nie przeszkadzało nam to rozmawiać cały czas po węgiersku i tylko sporadycznie używać kilku słów po angielsku, tylko wtedy, gdy było to absolutnie konieczne.
    • Miała mądrość, by skłonić ludzi do powtarzania i dać im szansę na poprawienie się, zanim zrobi to sama. W ten sposób unikasz nieprzyjemnej strony ciągłego poprawiania, a jednocześnie pomagasz lepiej mówić i uczyć się, jak działa język.
    • Wiedziałem, czego chciałem się nauczyć. Nie odrabiałam prac domowych (bo mi się to nie podoba i rekompensowałam uczestnictwem w rzeczywistych spotkaniach), ale też nie pojawiłam się na zajęciach bez przygotowania. Zawsze miałam rzeczy do omówienia i rzeczy, które chciałam odkryć.
  • Poznałem wiele osób, z którymi mogłem wykorzystać to, czego nauczyłem się na moich zajęciach
    • Jak wspomniałem, poprawiałem się z każdym nowym spotkaniem, byłem jak komik!
    • Te spotkania pozwoliły mi również odkryć, o jakich innych tematach rozmów chciałem móc rozmawiać.
    • Robiłem notatki. Nigdy nie wychodziłem na drinka bez pióra i papieru. (Aby zapisywać, komentować i bazgrać).
  • To było błędne koło! Mój nauczyciel pomógł mi się przygotować. Spotkania były świetne do ćwiczeń. Pomogli mi odkryć nowe pomysły, które omówiłem na zajęciach. Robiąc to, poprawiałem się z każdą nową klasą iz każdym nowym spotkaniem.
    • Pod koniec lekcje i spotkania były podobne - wiele osób, z którymi się spotykałem, pomagało mi uczyć się rzeczy, które chciałem wiedzieć, jak powiedzieć, podczas gdy moje zajęcia były coraz bardziej zrelaksowane i przypominały rozmowę między przyjaciółmi.
  • Pracowałem też nad gramatyką przy pomocy podręcznika do gramatyki, a do tego nauczyciela, który specjalizował się w gramatyce (innej niż wspomniana powyżej), dość drogiej, co zmuszałoby mnie do robienia postępów.
    • Gramatyka była jeszcze ważniejsza w języku węgierskim, ponieważ jest tak inna. Nauka gramatyki pozwala ci określić różnice między twoim nowym językiem a językiem ojczystym.
    • Kiedy uczymy się gramatyki poprzez immersję (jako uzupełnienie mówienia w języku!), mamy przynajmniej przyjemność obserwować gramatykę wszędzie wokół nas i zobaczyć, jak możemy jej użyć, aby zrozumieć język.
    • W przypadku języka angielskiego to od Ciebie zależy, czy gramatyka jest dla Ciebie trudna, a następnie określisz, nad którymi punktami powinieneś popracować.

Nazywam to podejście podejściem trójstronnym, ponieważ atakujemy język z trzech stron . Możemy to zrobić też w domu. Zaletą immersji za granicą jest to, że możliwości poznania tubylców są dziesięciokrotnie lub bardziej zwielokrotnione, o ile jesteś otwarty i towarzyski i unikasz jednojęzycznych emigrantów ze swojego kraju.

System

Zanim przejdę dalej i opowiem, co pozwoliło mi osiągnąć poziom konwersacji po węgiersku w ciągu zaledwie dwóch miesięcy zanurzenia , chciałbym porozmawiać o systemowości .

W obliczu projektu za bardzo liczymy na naszą wolę i motywację. Problem polega na tym, że te dwa w końcu się skończą:

  • Nasza siła woli spada wraz ze wzrostem zmęczenia.
  • I bez widocznych postępów nasza motywacja z czasem spada , a przy napotkaniu przeszkód daje dobre rezultaty.

Lepszym zasobem, na który możesz liczyć, zamiast liczyć na naszą wolę i motywację, jest systemowe myślenie.

Zamiast fałszywie wierzyć, że wystarczy wola, aby odnieść sukces, zastanów się, w jaki sposób możesz zmusić się do sukcesu.

W moim przypadku to, że zabroniłam sobie mówić po angielsku lub francusku, zmusiło mnie do odniesienia sukcesu w języku węgierskim.

Albo uczę się węgierskiego i nawiązuję przyjaźnie, cieszę się podróżą i osiągam swój cel (i cieszę się życiem!), albo zostanę tam, gdzie byłam, jak samotnik, sama i nie rozmawiając z nikim.

Naprawdę nie był to trudny wybór!

Postawiłem warunki, które zmusiłyby mnie do nauki języka.

Zauważ, że jest to coś, co nigdy by się nie udało, gdybym wyszedł z pomysłem, że „robię węgierski od czasu do czasu, kiedy chcę” .

Innymi słowy, trudności mogą być dla ciebie dobre, o ile je wybierzesz i oddasz je do swojej służby.

Aby osiągnąć cel, zaprojektuj system, który zmusi Cię do osiągnięcia tego celu.

Wyjazdy językowe to dobry sposób na naukę języka angielskiego — jesteś w dobrym środowisku i otoczenie ma na Ciebie wpływ .

Z drugiej strony to nie wystarczy, aby nauczyć się angielskiego, ponieważ większość rzeczy możesz robić w swoim ojczystym języku (ludzie z Twojego kraju są wszędzie, a Internet ułatwia przejście na drugi koniec świata bez odcinania więzi między naszym krajem ojczystym).

Pomyśl o tym w kontekście swoich celów (w języku angielskim lub innym):

Jaki system możesz zaprojektować, który zmusi Cię do odniesienia sukcesu?

Znasz już główną część mojej historii i to, co pozwoliło mi nauczyć się węgierskiego lub przynajmniej mieć solidne podstawy, aby móc komunikować się i żyć w tym języku.

Kolejną rzeczą, która bardzo mi pomogła, było to, że dużo czytałam o tym, jak działa mózg i jak uczy się języka. Wiedziałem, co muszę zrobić w teorii i praktyce.

Wiedziałem również, jak podzielić ogromny język obcy na mniejsze podczęści, aby lepiej się uczyć i mieć pewność, że zrobię postępy. To właśnie nazywamy chunkingiem – kluczowym pojęciem w nauce języka. Jak mówią anglojęzyczni, You can eat an elephant, one bite at a time.

Aha, i ta pierwsza podróż językowa jest jednym z najszczęśliwszych miesięcy w moim życiu. Nauka nowego języka, poznawanie mnóstwa nowych ludzi i nieustanne postępy dawały mi pewną słodycz do życia (co było jeszcze silniejsze, biorąc pod uwagę to miejsce - Budapeszt to piękne miasto, po którym bardzo przyjemnie się spaceruje). Pomogło mi to również nabrać pewności siebie, co zachęciło mnie do wyruszenia w językową podróż po świecie . Zagłębienie się w projekt i osiągnięcie sukcesu to prawdopodobnie najlepszy sposób na budowanie pewności siebie .

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Zanurzenie w Rosji

Nieudane zanurzenie

Dobrze jest porozmawiać o tym, co działa, ale lepiej pamiętamy, co nie działa, zwłaszcza gdy przydarzy się to komuś innemu. Pomaga nam to dostrzec pułapki, których należy unikać.

Chciałabym więc opowiedzieć o moim pierwszym kontakcie z językiem rosyjskim oraz o tym, że immersja nie pozwala automatycznie nauczyć się języka.

Czasami myślimy, że immersja robi wszystko... że jeśli jesteśmy w kraju, słyszymy i widzimy język wszędzie i każdego dnia, nasz mózg w naturalny sposób zacznie rozumieć, przyswajać i że to pozwoli nam mówić. Wierzę, że to błędne przekonanie bierze się ze sposobu, w jaki uczymy się naszego ojczystego języka – jesteśmy na niego nieustannie narażeni, a reszta wydaje się działać jak magia! Niestety jest to dalekie od rzeczywistości.

Oczywiście dzieci spędzają czas w zanurzeniu, ale spędzają czas pracując nad językiem w taki czy inny sposób, czy to z rodzicami, którzy opowiadają im historie, czy na placu zabaw z innymi dziećmi... To często wygląda jak gra, ale to wciąż forma nauki. Uczą się kosztem nieustannych wysiłków, w pełnym wymiarze godzin, z koniecznością integracji z grupą. To nie immersja robi swoją magię, ale godziny spędzone na odkrywaniu tego języka są nagradzane.

Pamiętaj też, że uczą się bardzo, bardzo powoli – dzieci spędzają od 12 000 do 15 000 godzin na nauce języka ojczystego! [źródło - Diane Larsen-Freeman (1991)] Nie wiem, czy rozmawiałeś ostatnio z pięciolatkiem... to urocze, ale jak na pięć lat pracy nie jest imponujące! Jeśli porównasz to do tysiąca godzin, które dorosły potrzebuje, aby osiągnąć poziom C2 w języku angielskim, liczba ta jest śmiesznie niska.

Krótko mówiąc, zanurzenie nie robi wszystkiego, czego nauczyłem się na własny koszt.

Po zdobyciu solidnych podstaw w języku węgierskim wyruszyłem w światową trasę, która zabrała mnie do Nowej Zelandii, Australii, Argentyny, Kolumbii i Stanów Zjednoczonych... z kilkoma przystankami na Węgrzech, abym nie stracił tego, co miałem nabyte i wreszcie w Rosji. (Rosyjski i węgierski to dwa zupełnie różne języki i znajomość jednego w żaden sposób nie pomaga drugiemu).

Zacząłem uczyć się rosyjskiego z dużą dozą pewności siebie. Udało mi się przecież oswoić węgierski, język, który często przedstawiany jest jako „najtrudniejszy w Europie”.

Planowałem spędzić trzy miesiące w Rosji i tak właśnie zrobiłem.

Problem - przyjechałem do Rosji z zerową znajomością języka (i zbyt pewnym siebie, co śmiało moglibyśmy nazwać arogancją).

Pomyślałem, że mógłbym się uczyć z kilkoma książkami i przez zanurzenie... Co więcej, moja dziewczyna w tym czasie (teraz moja żona) była Rosjanką. Myślałem, że rosyjski wchodzi mi do mózgu jak list do skrzynki pocztowej... tak działa immersja, prawda?

Byłem dość naiwny. :-)

Po trzech miesiącach w Rosji nadal nie byłem w stanie prowadzić podstawowej rozmowy.

Patrząc wstecz, nie jest to zaskakujące:

Nie zrobiłem nic, by zmusić się do nauki języka.

W Rosji spędziłem więcej czasu pracując niż robiąc cokolwiek innego. Nic jednak nie zastąpi prostego spędzania czasu z językiem. Moją zdolność uczenia się ograniczała ilość godzin zainwestowanych w ćwiczenie języka, co ograniczały moje wybory i brak organizacji.

Jeśli chodzi o potrzeby życiowe (które normalnie zmuszałyby cię do używania języka), moja dziewczyna mogła przetłumaczyć wszystko dla mnie, a jej rodzina też była bardzo pomocna. To było doceniane i praktyczne, ale to pozbawiło mnie kopa w tyłek, którego musiałem zmusić do nauki.

Po trzech miesiącach w Rosji znałem mniej więcej alfabet i do pewnego stopnia wymowę, ale daleko mi było do mówienia językiem i opanowania podstaw.

Czasami życie przeszkadza, a to tylko część gry. W tym czasie moim priorytetem była praca. Ale to są rzeczy, które powinieneś zaplanować, a zanurzenie nigdy nie będzie cudownym rozwiązaniem tego typu problemów.

Musisz wiedzieć, jak się zorganizować. Lub, jak to się mówi:

By failing to plan, you are planning to fail.

Wskazówki dotyczące nauki angielskiego przez zanurzenie

Przejdźmy do morału tej historii. Na co należy zwrócić uwagę, aby odnieść sukces w języku angielskim?

Lekcja, jaką możemy wyciągnąć z tego wszystkiego, jest taka, że:

Jeśli nie zaplanujesz swojego zanurzenia tak, aby zmuszało Cię do ćwiczenia angielskiego, język nie wejdzie sam i nie będziesz mógł cieszyć się tym, co ma do zaoferowania zanurzenie: niezliczonymi godzinami ćwiczeń z tubylcami.

Immersja to nie rozwiązanie, to narzędzie. Od Ciebie zależy, czy w pełni wykorzystasz to narzędzie, ryzykując, że będziesz żałować, że nie wykorzystałeś swojej szansy.

Pułapki, których należy unikać

  • Myśląc, że zanurzenie zrobi wszystko - nie, to od Ciebie zależy, czy wykonasz pracę.
  • Pozwalając sobie na mówienie w swoim ojczystym języku - musisz porzucić dotychczasowe środowisko, aby zintegrować się z nowym.
  • Spędzanie czasu z ludźmi z Twojego kraju - uciekaj od nich!

Ścieżki, którymi należy podążać

  • Zaprojektuj system, który zmusi Cię do ćwiczenia języka angielskiego . Na przykład:
    • X liczba zajęć jeden na jednego w tygodniu , w zależności od wcześniej ustalonego harmonogramu.
    • X spotkań na tydzień (co prawdopodobnie oznaczałoby wysłanie Y liczby wiadomości do potencjalnych przyjaciół korespondencyjnych / partnerów do rozmów).
  • Ćwicz angielski codziennie, kilka razy dziennie , co nazywam codziennym rytmem nauki języków .
  • Przyjedź do kraju z przynajmniej pewną znajomością języka , abyś mógł szybko awansować, gdy już tam dotrzesz.
  • Myśl po angielsku , nawet jeśli jesteś na poziomie początkującym.
    • Przemyśl i ponownie wykorzystaj to, co wiesz, zwłaszcza podczas spaceru. Dzięki temu angielski będzie bardziej znajomy.
  • Zdrzemnij się.
    • Jeśli dużo pracujesz nad językiem, prawdopodobnie będziesz zaskoczony, jak bardzo jesteś zmęczony (a to jest dobry rodzaj zmęczenia!). Nie ma nic lepszego niż drzemka, która pozwoli Twojemu mózgowi odpocząć i skonsolidować pamięć.

Kiedy wyznaczasz cele, które od ciebie zależą, pomaga ci się ich trzymać i motywować.

Jeśli nie masz czasu na szybką drzemkę, po prostu pamiętaj, że pamięć utrwala się podczas snu, a drzemki pomogą Ci zachować rytm i lepiej zapamiętywać (oczywiście, o ile wystarczająco ćwiczysz!!!) .

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Nie zwlekam, konsoliduję pamięć!

Ile czasu zajmuje nauka angielskiego przez zanurzenie?

Bez wątpienia zadajesz sobie pytanie, ile czasu w sumie zajmuje nauka angielskiego w zanurzeniu? Nie ma idealnej odpowiedzi. To zależy od poziomu, do którego dążysz. Odpowiedź jest taka sama niezależnie od tego, czy uczysz się w zanurzeniu, czy nie, ponieważ bez względu na to, gdzie jesteś na Ziemi, pytanie dotyczy nie tyle Twojej lokalizacji, ile liczby godzin spędzonych na posługiwaniu się językiem angielskim.

Jak uczyć się angielskiego przez zanurzenie

Liczba godzin potrzebnych do osiągnięcia każdego poziomu.

(Immersja pomaga ci mieć małe przypomnienia, kiedy spacerujesz po mieście, kiedy czytasz znaki i słuchasz przechodzących ludzi i jest to miłe, ale to absolutne minimum praktyki).

W zanurzeniu masz okazję do spotkań, motywację, otoczenie i wszystko, co pomoże ci ćwiczyć więcej angielskiego bez walki. Polecam ćwiczyć do pięciu godzin dziennie . Cel przez minimum trzy godziny dziennie. Jeśli wszystko po angielsku pójdzie tak dobrze, jak poszło dla mnie z węgierskim (co mam nadzieję, że zrobią!), powinieneś być w stanie przez cały czas.

Gdzie możesz uczyć się angielskiego przez zanurzenie?

Chciałbym skoncentrować się na największym błędzie, jaki popełniają obcokrajowcy, wyjeżdżając na wycieczkę językową w celu nauki języka angielskiego.

Ten błąd jest bardzo prosty:

Wszyscy obcokrajowcy z jednego kraju jeżdżą na naukę języka angielskiego w te same miejsca!

Londyn, Nowy Jork, może Australia dla odważniejszych (ogromny kraj, w którym ludzie skupiają się w tych samych miastach).

To niesamowite, a brak wyobraźni jest też trochę smutny.

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Miasta takie jak Londyn prawdopodobnie nie są najlepszymi miejscami do zanurzenia się w języku angielskim...

Tak więc, jeśli już pojechałeś lub przyciągają Cię takie miejsca, rozumiem to. Są to nazwy niemal legendarne i na pewno bardziej popularne niż np. Sranton w Pensylwanii. A to piękne miasta... ale nie o to chodzi!

Jeśli chcesz odwiedzić te miejsca, możesz pojechać tam na wakacje .

Ale aby nauczyć się angielskiego przez zanurzenie, lepiej udać się gdzie indziej .

Szukaj małych miast i miasteczek, w których nie ma tylu obcokrajowców , i gdzie będziesz obok jedynego obcokrajowca, co jest kolejną zaletą:

  • Będziesz zmuszony mówić po angielsku (wystarczająca zaleta, aby tam pojechać)

Ale także ze względu na to, że będziesz wśród nielicznych obcokrajowców:

  • Wszyscy będą chcieli z tobą porozmawiać!

Twój kraj i kultura są z pewnością fascynujące, a ludzie będą mieli wiele pytań do zadawania, co jest dla Ciebie świetną praktyką!

Natomiast będąc w Londynie czy Nowym Jorku, jesteś jedną z wielu osób z tego samego kraju, które zamawiają coś w restauracji, z niezwykle wyraźnym akcentem... A więc to traci swój urok! To, co byłoby urokliwe w małym miasteczku, gdzie ludzie mają cierpliwość i ciekawość, by cię słuchać, staje się nieistotne, a nawet denerwujące lub irytujące w zestresowanym mieście, takim jak Londyn czy Nowy Jork, a nawet Sydney i Melbourne.

Pomyśl o tym - czy chciałbyś być kolejnym obcokrajowcem? A może wolisz przeżyć piękną przygodę w miejscu, w którym będziesz „egzotyczny”?

Oczywiście pójście w nieznane miejsce wymaga odwagi, a nie podążania znanymi ścieżkami. Nawet lepiej. Oznacza to, że odważni są nagradzani.

Jedź do miejsc, które są mniej popularne - i z definicji nie mogę powiedzieć gdzie dokładnie, mogę tylko powiedzieć, których miejsc powinieneś unikać.

Nawiasem mówiąc, podczas mojego 2-3 miesięcznego zanurzenia, mój żart z miejscowymi polegał na powiedzeniu (w języku), gdy tylko usłyszałem Francuzów „O nie, Francuzi! Szybko! Musimy stąd uciekać! " Nie tylko utrzymałem zanurzenie w języku , ale również stworzyłem zabawną sytuację w otoczeniu turystów. To również sprawiło, że wyróżniłem się z tłumu i byłem Francuzem, który mówi w lokalnym języku , a nie turystą.

Nie jestem przekonany, że zawsze chcielibyśmy mieszkać w mieście, a już na pewno nie przez cały czas. Wybór mniejszego miejsca, ładniejszego pod względem przyrodniczym i krajobrazowym, może być powiewem świeżego powietrza, który uprzyjemni zanurzenie i pozostawi niezapomniane wspomnienia.

Wreszcie, jeśli chcesz całkowicie zanurzyć się w języku angielskim, który jest również niedrogi , wybór mniejszych i mniej znanych miejsc pozwoli ci zostać dłużej i łatwiej. A może nawet od razu idź! Osobiście, jeśli muszę wybierać między spędzeniem dwóch miesięcy w szczerym polu, gdzie wszyscy chcą ze mną porozmawiać, bo turystów jest niewielu, a tygodniem w Nowym Jorku… wybór jest oczywisty!

Od Ciebie zależy, czy przechylisz się na swoją korzyść, jeśli chodzi o wybór miejsca docelowego: ile godzin nauki angielskiego otrzymasz, jadąc do tego miejsca, a nie do innego?

Jak uczyć się angielskiego w zanurzeniu

Małe miasta i miasteczka to dobry wybór do zanurzenia się w języku angielskim

Jak przygotować podróż językową

Zanim zaczniesz uczyć się angielskiego przez pełne zanurzenie , radzę mieć podstawową znajomość języka angielskiego. Oznacza to, że postaraj się mieć przynajmniej podstawowe podstawy, które pozwolą ci czytać i które pomogą ci po przyjeździe do kraju. Pozwoli ci to zacząć zanurzać się w języku angielskim na właściwej drodze, zamiast cierpieć.

Język mądry

Oto kilka sposobów na przygotowanie się do zanurzenia w języku angielskim :

  • Znać angielską fonetykę , aby móc zrozumieć język mówiony .
    • Dobra podstawa fonetyki pozwoli ci mówić, zamiast zapisywać wszystko.
    • Liczba angielskich akcentów jest ogromna, więc ćwicz zrozumienie akcentu używanego w regionie, do którego się wybierasz.
  • Opanuj język angielski na tyle, aby przetrwać .
    • Nie musisz wiedzieć, jak rozmawiać o nauce rakietowej ani o polityce międzynarodowej, ale masz wystarczającą wiedzę, aby znaleźć hostel (lub motel lub Airbnb), a następnie zakwaterowanie.
  • Wiedz, jak się zaprezentować i powiedzieć, co tam robisz, aby zacząć przełamywać lody .

Możesz odejść z większą ilością (im wyższy poziom, tym więcej możliwości będziesz miał), ale myślę, że to wystarczy. Pamiętaj, aby nie używać swojego poziomu angielskiego jako wymówki, aby nie iść („Och, pójdę, kiedy będę lepszy!”), co oznaczałoby, że bycie perfekcjonistą i zwlekanie będzie przeszkodą w życiu przygoda.

Z drugiej strony nie oczekuj, że nauczysz się angielskiego tylko podczas podróży. Immersja nie jest cudownym rozwiązaniem i im wcześniej zaczniesz pracować nad swoim angielskim, niezależnie od wieku, tym lepszy będzie Twój poziom w języku angielskim.

Logistyczno-mądry

Jeśli chodzi o Twoją podróż językową , moje wskazówki z punktu widzenia logistyki to:

  • Jedź do kraju z jak najmniejszą potrzebą pracy . Pozwoli Ci to skupić się na nauce języka angielskiego, pracy z nauczycielami i poznawaniu nowych ludzi.
  • Przygotuj się psychicznie i finansowo . Ustaw późniejszą datę wyjazdu, jeśli to oznaczałoby wyjazd w lepszych warunkach. Ale jak tylko te warunki zostaną spełnione, zrób to!
  • Kup bilety z wyprzedzeniem, najlepiej dwa miesiące wcześniej (nawet wcześniej, jeśli wybierasz się gdzieś daleko).
    • Z jednej strony tak jest taniej.
    • Z drugiej strony, a co ważniejsze, będziesz super zmotywowany, gdy zdobędziesz bilet! Pomoże ci to przygotować się i popracować nad językiem angielskim przed wyjazdem.

Jeśli chcesz popracować nad swoim angielskim przed wyjazdem , oczywiście polecam używanie Click & Speak, ponieważ jest to najbardziej inteligentny produkt do nauki języka angielskiego na rynku. Sprawia, że pracujesz nad fonetyką, słownictwem i gramatyką w sposób progresywny i żywy, z zaledwie 20 minutami i do 3 godzinami angielskiego dziennie, w zależności od harmonogramu!

Na koniec pamiętaj, że takie wyjazdy językowe są w dużej mierze osobistą przygodą. Otwartość i umiejętność podejścia do innych, umiejętność przełamywania lodów, poczucie humoru, bycie dobrym słuchaczem, umiejętność zrobienia pierwszego kroku... te cechy są ważne i będą się rozwijać podczas Twojej podróży , aby poznać ludzi i czerpać korzyści z Twojego zanurzenia. (Książki w języku angielskim na temat rozwoju osobistego i komunikacji będą bardzo pomocne).

Otóż to. Na razie to wszystko w nauce angielskiego przez zanurzenie. Porozmawiam o tym więcej w następnym artykule, wyjaśniając, jak stworzyć anglojęzyczną bańkę w innym kraju . W międzyczasie życzę Udanej podróży! i wspaniałe doświadczenie w nauce angielskiego!

Miłego zanurzenia!

Zobacz też

Profile picture for Fabien Snauwaert

Fabien Snauwaert

Author

Machine Translation

Translated from the English

Last modified: June 10, 2021, 10:43 am